Cosmopolitan (04/2008)

cosmocover

Panna Rihanna

Jej kariera jest równie gorąca jak jej image. Ale zanim stała się pożądaną przez miliony facetów dziewczyną, ciężko pracowała nad… pewnością siebie.

Kiedy Rihanna, 20-letnia sensacja sceny muzycznej, wkracza do hotelowej restauracji w Los Angeles w seksownie rozwianej narzutce w lamparcie cętki od Roberto Cavalliego, wygląda absolutnie olśniewająco. Gdy jednak wślizguje się do loży i ropoczyna wywiad dla Cosmo, z onieśmielającej diwy zmienia się w radosną, zwyczajną dziewczynę. „Uważaj, lubię robić ludziom psikusy” – ostrzega mnie, figlarnie mrużąc swoje przenikliwe zielone oczy. A potem zaczyna opowieść o tym, jak poprzedniego wieczoru wycisnęła do ust śpiącej przyjaciółki kilka kropel soku z cytryny. „Żebyś widziała jej minę, kiedy się zbudziła i posmakowała!” – śmieje się Rihanna, wyraźnie zadowolona z psoty.

ama

Nic dziwnego, że jej trzeci i zarazem najnowszy album nosi tytuł „Good Girl Gone Bad” („Grzeczna dziewczynka już nie jest grzeczna”)! Prawdę mówiąc, tymi słowami można by równie dobrze opisać zmianę wyglądu i wizerunku Rihanny – od słodkiego (gdy w 2005 roku zadebiutowała na rybku muzycznym przebojem „Pon de Replay”, inspirowanym klimatami reggae) do ultrasexy. W ciągu zaledwie trzech lat pochodząca z Barbadosu piosenkarka (której pełne nazwisko brzmi Robyn Rihanna Fenty) stała się supergwiazdą działającą na mężczyzn jak magnes. Jej ostatni album zdobył niedawno status platynowej płyty i, jak wynika z danych Nielsen SoundScan, ponad 2.2 mln ludzi ściągnęło z internetu jej przebojowy singiel zatytułowany „Umbrella”. Ubiegłej jesieni Rihanna pokonała Beyonce w wyścigu po American Music Award, a w tegorocznych Grammy była nominowana aż w czterech kategoriach (zwyciężyła w jednej).

cosmo2

Rihanna mówi, że dzięki temu gigantycznemu sukcesowi zyskała pewność siebie i może się wreszcie troszeczkę odprężyć. Przyznaje, że gdybyśmy spotkały się rok temu, siedziałaby tu z rękami grzecznie ułożonymi na kolanach, zamknięta w swojej skorupce i bardzo nieśmiała. „Dzisiaj jestem otwarta i mogę pozwolić sobie na wygłupy” – dodaje. A wszystko dzięki spektakularnemu sukcesowi… Choć nie tylko!

Jej zmysłowa uroda to coś, czemu nie potrafią się oprzeć hollywoodzcy playboye, wśród których wymienia się Shię LaBeoufa (pogłosek o ich związku Rihanna nigdy nie potwierdziła) i, od niedawna, Josha Hartnetta. Gwiazda przyznaje, że ona i Josh „spotkali się kilka razy, ale nigdy nie była to randka”. Łatwo zrozumieć, dlaczego jest taka skryta. Przez ponad dwa lata powtarzano plotkę o jej związku z szefem wytwórni płytowej, dla którego nagrywała – Jayem-Z (tak, tak, chodzi o chłopaka Beyonce). „Czułam się skrępowana w jego obecności, dopóki nie wyjaśnił mi, że muszę to ignorować” – wspomina. Rihanna wyznaje, że nawet gdyby się zakochała, wcale nie jest pewna, czy by się do tego przyznała. „To trudne, bo oczywiście chcesz o tym z dumą opowiadać, ale najpierw musisz być pewna uczuć tego drugiego człowieka” – zamyśla się. „Moja ulubiona para to Christina Aguilera i jej mąż Jordan Bratman. Są zakochani, i tylko to się dla nich liczy.” A co Rihanna najbardziej ceni u partnerów? Skromność. „Jeżeli facet jest narcyzem – nie ma u mnie najmniejszych szans. Nienawidzę arogancji.” – stwierdza twardo. A co ją kręci? „Lubię zarost i dobrze ubranych, ale nie wystrojonych facetów!” Kiedy znajomość zaczyna się komplikować, Rihanna zwraca się do kumpli albo do braci (ma ich dwóch) o miłosne rady. „Mam mnóstwo przyjaciół, z czego większość to faceci. Dlaczego? Bo są bardziej lojalni” – tłumaczy. „Uwielbiam słuchać męskich rozmów, bo wtedy wiele się uczę. I dziś jedno wiem na pewno, i… chętnie wam sprzedam (śmiech): Dziewczyno, nie możesz obniżać wymagań wobec faceta, bo przestanie cię szanować. Zawsze musisz walczyć o swoje i mówić to, co myślisz.”

cosmo1

To ostatnie zdanie mogłoby być życiowym mottem Rihanny. Podczas spotkań biznesowych sama podejmuje wiele decyzji dotyczących kariery i nie ma zamiaru zwalniać tempa. „Niektórzy ludzie nigdy nie poznają samych siebie. To smutne.” – mówi Rihanna. „Ja ciągle się uczę, kim naprawdę jestem – mam dopiero 20 lat! Ale jednego już się nie boję – bycia sobą.”

5 rzeczy, których jeszcze nie wiesz o Rihannie…

1. Uważa, że posiadanie pudelka miniaturki o imieniu D.J. pomaga jej stać twardo na ziemi – bo przecież to tak jakby miała dziecko.

2. W wolnym czasie uwielbia grać w „Guitar Hero” na Xbox i oglądać filmy.

3. Ma pięć tatuaży, w tym sanskrycką modlitwę na biodrze, nutę na kostce i znak Ryb na szyi.

4. Wychowała się na wyspie, ale boi się oceanu.

5. Wierzy w duchy i twierdzi, że potrafi się zorientować, czy np. hotel jest nawiedzony.

 

cosmo3

 


 

Źródło: Cosmopolitan 04/2008