8 rzeczy, które warto wiedzieć o pokazie „Fenty x Puma”!

p1

Vogue: „Fashion Week nie jest Rihannie obcy, zasiadała w pierwszych rzędach na pokazach od Alexandra Wanga po Yeezy – Kanye Westa, ale dzisiaj to ona – gwiazda pop prezentuje swoją pierwszą kolekcję dla Pumy. Pod nazwą „Fenty x Puma” Bad Gal RiRi przedstawiła swoim fanom streetwear’owe ubrania inspirowane latami 90. przekazując przy tym część własnego stylu. Kolekcja oferuje również znane nam już buty The Creeper, które weszły do sprzedaży w 2015 roku (cieszyły się ogromnym zainteresowaniem), a także ich kilka nowych wersji. W oczekiwaniu na przegląd kolekcji od Chiomy Nnadi, znaleźliśmy 8 punktów mówiących o tym wydarzeniu.

1. Nie było wątpliwości, że w pierwszych rzędach na pokazie Rihanny zasiądą sławne osoby. Wale, Chris Rock, Anna Wintour i więcej innych gwiazd zjawiło się, aby wspólnie z przyjaciółką – Rih, obchodzić to wydarzenie.

2. W imprezie wzięły udział również osobistości ze świata mody takie jak Naomi Campbell, Jeremy Scott czy francuska stylistka Carlyne Cerf de Dudzeele.

3. Pokaz otworzyła Lexi Boling ubrana w niezdarną, luźną bluzę z kapturem i kozaki do uda z napisem „Puma” u samej góry.

4. Boling nie była jedyną topową modelką na wybiegu Rihanny. Tego wieczoru kolekcję prezentowali również Imaan Hammam, Stella Maxwell, Bella Hadid, Taylor Hill, Ruth Bell, Fei Fei Sun, Maria Borges oraz inne znane twarze modelingu.

5. Włosy modelek zostały częściowo pomalowane na biało, a usta pociągnięto czarną szminką – idealnie zgrało się to z (głównie) czarno-białą kolorystyką kolekcji.

6. Mamy dobrą wiadomość dla męskiej części publiki: Fenty x Puma oferuje również męskie ubrania. Puchowe kurtki, bluzy z kapturem, futrzane swetry będą dostępne zarówno dla mężczyzn jak i kobiet.

7. Pokaz zamknęła Gigi Hadid w czarnej oversize’owej bluzie i kryształowej przepasce na udzie.

8. A co Rihanna założyła na swój własny pokaz? Oczywiście zestaw, który praktycznie wynalazła: wielką bluzę, podobną do reszty oraz czarne szpilki za kostkę. ”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *